.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIECI TU BYŁY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIECI TU BYŁY. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 czerwca 2014

Tydzień temu pisałam o macierzyństwie, dziś kilka słów o urokach dzieciństwa, ale nie mojego, bo tego nie pamiętam - dziś o moim dziecku.
Dzieciństwo to czas beztroski, bezinteresowności, niewinności ... zabawy. Niedawno zakończyłam projekt "dzieci tu były", pełno w nim śladów z życia mojego dziecka. Ten projekt nie miał na celu pokazania zdjęć w rozumieniu sztuki, ale domu pełnego obecności dzieci. Jako podsumowanie przygotowałam prezentację zdjęć.



Z racji choroby, Kasia zaczęła dopiero mówić w wieku 4 lat, ale za to jej powiedzenia do dziś nas zaskakują. Poniżej tylko mała cząstka tego, co kiedyś udało mi się zanotować, a tym samym zatrzymać na dłużej.

1. 
Dziecko wyprowadziło mnie z równowagi z jakiegoś tam powodu. Na dworze panują zdecydowanie ujemne temperatury.
   Mama: zaraz wyjdę z siebie!
   Kasia: wyjdziesz? na takie zimno?


2. 
Podczas kolacji.
   Mama: Kasiu, dlaczego tak mało zjadłaś?
   Kasia: bo mam małe zęby!

3. 
Koniec lutego, choinka wciąż stanowi "dekorację" naszego mieszkania. Kasia śpiewa kolędę.
   Mama: Kasiu, nie śpiewa się już kolęd
   Kasia: śpiewa się, przecież mamy choinkę!

4. 
Mieliśmy okres w naszym życiu, kiedy dyskusje na temat płci były na porządku dziennym. Tutaj rozmowy na przykładzie najbliższej rodziny.
   Kasia: a Jasiu jest chłopcem?
   Mama: tak
   Kasia: bo ma siusiaka?
   Mama: tak, bo ma siusiaka
   Kasia: a Bogusia jest dziewczynką?
   Mama: tak
   Kasia: bo ma siusię?
   Mama: tak
Przychodzi tata
   Kasia: a tata jest chłopcem?
   Mama: tak, tata zdecydowanie jest chłopcem
   Kasia: tato, pokaż mi siusiaka!

5. 
Kolejna rozmowa z serii "Gender".
   Kasia: a chłopcy mają siusiaki?
   Mama: mają, ale one nie są fajne
   Kasia: fajne są! nie znasz się!

6. 
Kasia i Tata w łazience myją zęby.
   Kasia: tato, a Ty masz siusiaka?
   Tata: mam
   Kasia: a duży?

7. 
Kasia włącza i wyłącza światło.
   Mama: Kasiu, nie baw się wyłącznikiem
   Kasia: dlaczego?
   Mama: bo zużywa się prąd i kto będzie za to płacił?
   Kasia: Tatuś! tata ma prąd, tata ma pieniądze

8. 
Kasia była niegrzeczna.
   Mama: ... zabiorę Ci Popka za karę
   Kasia: to daj mi lepiej klapsa, a oddaj mi Popka!

9. 
Od czasu do czasu robimy badanie dna oka, tym razem przygotowujemy się do innego badania.
   Mama: Kasiu, musimy pobrać kupę do badania
   Kasia: kupo, idziemy do badania oka
   Mama: kupa nie ma oka!
   Kasia: acha! Kupo, idziesz do badania kupy

10.
   Kasia: mamusiu usiądź tutaj, proszę
   Mama: oooo Kasiu, jak Ty pięknie powiedziałaś
   Kasia: no przecież umiem mówić!

11.
   Mama: Kasiula, podaj mi książkę
   Kasia: jestem Kasia, a nie Kasiula. Dałaś mi tak na imię, to tak do mnie mów!

12. 
Kasia się skarży.
   Kasia: mamo, bo Popek mówi do mnie Kaśka
   Mama: chyba się przesłyszałaś albo coś wymyślasz
   Kasia: wiesz co? słuchaj uważnie!

13. 
Kasia ciągle chce wycinać wszystkie metki ze swoich ubrań.
   Kasia: tato, daj mi nożyczki muszę to uciąć
   Tata: Kasiu, nie dam teraz rady, poproś mamę to Ci wytnie
   Kasia: mama nie pozwala. Mama lubi metki!

14. 
Remont elewacji naszego bloku, tłum robotników. Język..., no cóż - jak to na budowie.
   Kasia: mamo, a MAĆ to brzydkie słowo?
   Mama: tak Kasiu, bardzo brzydkie
następnego dnia jedziemy do szkoły, w radiu Margaret w piosence "Thank you very much"
   Kasia: mamo wyłącz to, bo oni bardzo brzydko śpiewają!

Korzystając z okazji, życzę wszystkim dzieciom (tym dużym i małym) radosnego i szczęśliwego dzieciństwa!

środa, 30 kwietnia 2014

To już ostatnie zdjęcia z cyklu "Dzieci tu były". W tym miejscu powinnam napisać "jak ten czas szybko leci", ale ponieważ jest to oczywista oczywistość, wypada mi się tylko pożegnać z tym projektem. Przez cały ten rok moje dziecko nauczyło się wiele (głównie bardziej dosadnie artykułować swoje potrzeby), ale jak robiła bałagan tak nadal go robi a jej obecność zaznaczona jest dosłownie wszędzie. Czasami marzy mi się dom w stylu industrialnym, ale mając dzieci nie ma się co łudzić. Z drugiej strony kłóciłoby się to z moim zamiłowaniem do koloru. Tak więc dobrze, że jest jak jest i że to moje życie jest pełne koloru (nie tylko w tym projekcie i w nazwie bloga), czasami trzeba tylko skoncentrować się na detalu, żeby go dostrzec.

Uwieńczeniem projektu będzie wystawa zdjęć osób, które go ukończyły. Tak więc serdecznie zapraszam do odwiedzenia kawiarni Mamy Cafe mieszczącej się przy ul. Sławkowskiej 20 w Krakowie. Wernisaż odbędzie się 10-go maja 2014 (godz. rozpoczęcia 16:00), ale prace będzie można oglądać w tym miejscu do końca maja.

Mały komentarz do zdjęcia ostatniego. Tak wygląda śniadanie po wielkanocne, własnoręcznie przygotowane przez Kasię. Wolne miejsce bynajmniej nie przypadło w udziale Tinky Winky (ten nie zaznał tego zaszczytu), a memu dziecku . To była prawdziwie 'rodzinna' atmosfera.

wtorek, 1 kwietnia 2014

To już przedostatni miesiąc i muszę przyznać, że ten projekt okazał się prostszy niż się spodziewałam. Te zdjęcia robią się "same", tak jak "sam" robi się bałagan.

piątek, 28 lutego 2014

Luty był miesiącem, w którym głównie odpoczywałam. tak się wyluzowałam, że omal nie zapomniałam o moim projekcie fotograficznym. Trochę tak głupio odpaść na koniec. Poza tym, zawsze kiedy decyduję się wziąć udział w jakimkolwiek projekcie (zawodowo czy fotograficznie) zakładam, że go skończę. Jak na razie udaje mi się za każdym razem. Oj, żebym tyle samozaparcia miała w innych postanowieniach!

Ps. Pomimo, iż wszystkie zdjęcia zostały zrobione w okresie od 1-14 lutego 2014, to i tak chciałabym zatytułować dzisiejszą serię "4 pory roku".

piątek, 31 stycznia 2014

To był ciężki miesiąc, z punktu widzenia fotograficznego niewiele się działo i spędziłyśmy go głównie w domu - chorując. Jednak zawsze to jakaś odskocznia od pracy. Dziś ostatni dzień przed feriami i długo wyczekiwane "wakacje", odliczanie zaczęło się już w grudniu. Ja też czekałam na nie z utęsknieniem - zostawiam mój służbowy świat i laptop, to będzie nasz (mój, Kasi i fotografii) czas.

środa, 1 stycznia 2014

Projekt powoli zbliża się ku końcowi, w każdym bądź razie do końca już bliżej niż dalej. Dziś z okazji Nowego Roku życzę Wam aby 2014 rok i dla Was był tak kolorowy jak te dzisiejsze ślady.

sobota, 30 listopada 2013

Kolejny miesiąc za nami - Listopad, czas nostalgii i przemyśleń. Jedno co się u mnie nie zmienia to wszędzie zaznaczona obecność mojego dziecka.

piątek, 1 listopada 2013

Moje dziecko bez problemów dostarcza mi powody, abym pozostała w projekcie jak najdłużej. Zdjęcie z misiem zrobione telefonem komórkowym.

Te 2 zdjęcia zostały zrobione tego samego dnia, a ponieważ regulamin projektowy nie dopuszcza takiej sytuacji więc na potrzeby projektu wybrałam powyższe, Wam z kolei pokażę obydwa.

poniedziałek, 30 września 2013

Dobrze, że wzięłam udział w tym projekcie, przynajmniej mam szansę przewietrzyć aparat 4 razy w miesiącu.

sobota, 31 sierpnia 2013

Dziś kolejne kardy ze śladami dzieci. Jak przystało na wakacje będą to ślady letnie.

środa, 31 lipca 2013

Czego jak czego, ale tematów w tym projekcie to na pewno mi nie zabraknie. Dziś kolejna porcja dziecięcych śladów.

niedziela, 30 czerwca 2013

Dziś druga część projektu "Dzieci tu były" - im dalej w las  tym więcej szkód.

piątek, 31 maja 2013

Już dawno nie brałam udziału w żadnym projekcie fotograficznym, a ponieważ ten nie wymaga zaangażowania dzieci, przynajmniej podczas realizacji zdjęć więc wydaje się być łatwy w wykonaniu. Nie przeraża mnie też czas jego trwania. Projekt zaplanowany jest na 12 miesięcy, a w ciągu każdego miesiąca ma powstać 4 zdjęcia na temat "Dzieci tu były", czyli pokazujących ślady po naszych i nie tylko naszych dzieciach. To co mnie niepokoi to niepohamowany odruch na sprzątanie śladów, zanim nacisnę spust migawki.